Jak generować pomysły w zespole? Siedem skutecznych metod

Jak generować pomysły w zespole? Siedem skutecznych metod

Każda firma i każdy biznes zaczyna się od świeżego pomysłu na rozwiązanie istniejącego problemu, doskonalenia rozwiązań.  Jednak wszyscy wiemy, że ciężko na zawołanie wymyślić drugiego Ubera czy Apple’a. Co nie oznacza, że powinniśmy zarzucić generowanie pomysłów, o nie! Każdy jeden jest szansą dla naszego biznesu. Szczególnie w tak trudnych czasach, jakie nastały obecnie, nieszablonowe spojrzenie na nasz biznes i oferowane usługi może być tym, co zapewni przetrwanie. Czytajcie dalej, a dowiecie się jak generować pomysły w zespole.

Burza mózgów

To najbardziej tradycyjna metoda, szeroko stosowana w firmach. Zapewne nawet w trakcie „biurowej kawy” zdarzało Wam się nieświadomie z niej korzystać, zaskakująco właśnie wtedy znajdując najlepsze rozwiązania. Prawda? 🙂 W sytuacji, w której nie możecie spotkać się w kilka osób w sali konferencyjnej i zrobić „klasycznej” burzy mózgów, przychodzą Wam z pomocą narzędzia do spotkań on-line, takie jak zoom, Google Hangouts czy tradycyjny Skype. Łącząc się z pracownikami, dzięki „rzucaniu” pomysłów przez każdego członka zespołu, nie odróżnicie tego od spotkania biurowego. Samej definicji burzy mózgów nie będziemy tu przytaczać, gdyż każdy, kto kiedykolwiek pracował w zespole, wie czym ona jest 😊

Inspiracje i research

Mniej oczywisty sposób na rozwiązywanie problemu, a w zasadzie na generowanie pomysłów mających na celu właśnie rozwiązanie bądź stworzenie strategii/nowego produktu. Tak naprawdę jest to sposób, który pomoże Wam zmobilizować pracowników do twórczego myślenia. Mamy tu na myśli zrobienie krótkiego testu: każdy pracowników powinien zrobić tematyczny research i przytoczyć inspirację, na podstawie której, będziecie mogli stworzyć nowy projekt w Waszej firmie. Wymagane tu jest: umiejętność wyszukiwania informacji oraz wyciągania wniosków.

Jak to działa? Posłużymy się przykładem – chcecie poszerzyć swoją ofertę. Prosicie każdego pracownika, aby przygotował „case study” dowolnej firmy, która z sukcesem rozszerzyła swoją ofertę i wyciągnął wniosek – co było przyczyną tego sukcesu. Może to być przykład Marka Zuckerberga i Facebooka, który w tym momencie „rządzi” na rynku mediów społecznościowych. Jak poszerzył „ofertę”? Wykupując istniejące firmy (Whatsapp, Instagram) oraz wprowadzając możliwość reklamowania się. Jaki z tego wniosek? Może warto znaleźć produkt, który sprzedaje się dobrze i wprowadzić go do oferty, działając jako pośrednik pomiędzy np. hurtownią a klientem docelowym. 

Współzawodnictwo i zdrowa rywalizacja

To firmowy „konkurs na”. Każdy pracownik ma za zadanie podesłać swoją propozycję – może być jedna, może być dziesięć. Ten sposób szczególnie sprawdza się w wymyślaniu nazw produktów, sloganów reklamowych etc. Oczywiście zwycięzca powinien zostać nagrodzony – i nie, nie mówimy tu o wielkich kwotach, które mogą zrujnować firmowy budżet. Nagrody mogą być nieoczywiste – butelka dobrego wina czy wcześniejsze wyjście w piątek z pracy. Co ważne – udział nie powinien być obowiązkowy, a zwycięzca nie musi być jeden. 

Problem jako metafora

Ta strategia jest idealna, gdy poszukujecie sposobów na wyjście z konkretnej sytuacji, rozwiązania konkretnego problemu. Wystarczy przedstawić problem za pomocą metafory i skłonić współpracowników do szukania rozwiązań metaforycznego problemu. Takie nieoczywiste pomysły mogą sprawić, że nagle wpadnie Wam do głowy możliwość, której wcześniej nie dostrzegaliście. Przykładowo: chcecie zwiększyć sprzedaż danego produktu, który jest bardzo niszowy – formułujecie problem jako: „jak wejść na wyjątkowo stromą górę, stojąc u jej podstawy, bez wyposażenia”. Niektórzy mogą zasugerować np. cofnięcie się do sklepu po zakup wyposażenia (czyli w przypadku rzeczywistego problemu nasuwa to konieczność ulepszenia produktu, przed inwestycją w reklamy). To świetny pomysł na rozwijanie kreatywności oraz „ćwiczenie” mózgu.

Sprint

Sprint to trochę mniej klasyczna odmiana burzy mózgów. Stawiacie pytanie – każdy uczestnik konferencji/wideokonferencji ma za zadanie rzucić jeden pomysł w ciągu 2 minut. Ważne jest, aby nie przekraczać czasu na odpowiedź oraz uświadomić pracowników, że rzucane pomysły mogą być nawet bardzo „bezzasadne i bezsensowne”. Chodzi o to, aby każda kolejna osoba inspirowała się tym, co powiedziała poprzednia. Co ciekawe, nasz mózg pod wpływem stresu reaguje zupełnie inaczej – może się zdarzyć, że podczas takiego „sprintu”, ktoś rzuci prawdziwą perełkę, która zaowocuje zyskiem firmy.

Głuchy telefon, a właściwie jego przeciwieństwo

Przy tym punkcie robi się ciekawie 😊 Ten sposób to połączenie „pracy umysłowej” oraz tak naprawdę dobrej zabawy. W tradycyjnej sytuacji każdy zapisuje na kartce swój pomysł – następnie przekazuje kartkę osobie obok, która do danego pomysłu dopisuje swoją wizję na jego rozwinięcie. „Kółko” trwa, dopóki każda kartka nie trafi do pierwotnego autora. W wersji on-line również jest to do zorganizowania, chociażby w Trello, za pomocą tablicy kanban. Ustalamy kolejność, tworzymy pomysły i przypisujemy do kolejnej osoby (wg ustalonej kolejności).

Metoda piłki

Znacie taką zabawę – kto trzyma dany przedmiot ten ma prawo głosu? Tu jest poniekąd podobnie. Osoba która trzyma piłkę (prawdziwą, bądź wirtualną), musi rzucić pomysł i przekazać ją dalej, do wybranej przez siebie osoby. Warunek jest jeden – prawo głosu ma wyłącznie „posiadacz” piłki i to on decyduje, kto może zabrać głos w następnej kolejności.

Jak generować pomysły w zespole rozproszonym?

Jak sami widzicie, każdą z przedstawionych strategii na to, jak generować pomysły w zespole, możecie realizować zarówno w pełni zdalnie. A gdy etap #zostańwdomu się skończy, możecie prosto przenieść je do biura. Wiemy, że aktualnie przeżywamy trudny dla wszystkich czas, dlatego też chcemy Was wspierać - zapraszamy na nasze szkolenia on-line (nasz kurs w temacie: Techniki kreatywnego myślenia). Nie zatrzymujemy się i Was namawiamy do tego samego. Mimo że czasy obecnie są niesprzyjające, a skutki teraźniejszej sytuacji będziemy odczuwać przez lata, warto zadbać o rozwój. Zwłaszcza że nie wykluczone, iż duża ilość firm „odnajdzie się” w zdalnym systemie pracy i już nie wróci do biura.

Śledź nas i Udostępniaj w sieci społecznościowej

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *