,

O pracy trenera i najnowszych trendach w online marketingu opowiada nasza trenerka Joanna Cieślak-Ospalska

O pracy trenera i najnowszych trendach w online marketingu opowiada nasza trenerka Joanna Cieślak-Ospalska


 

Joanna Cieślak-Ospalska. Lubi mówić o sobie, że jest zwierzęciem medialnym - w mediach pracowała kilkanaście lat, jako dziennikarz i specjalista PR. Kierowała anteną toruńskiego Radia ZET Gold i bydgoskiego Radia PLUS. W tym czasie zarządzała zespołami dziennikarzy i prezenterów, nadzorowała lokalne anteny oraz koordynowała działania promocyjne w eterze.

 


WS (Warto Szkolić): Czy przyświeca Pani jakaś misja w zawodzie trenera? Za co ceni Pani swoją pracę?

 JCP (Joanna Cieślak-Ospalska): Nie traktuję mojej pracy trenerskiej jako misji, ale z prawdziwą przyjemnością pokazuję, w jaki sposób można mówić o sobie i swojej firmie, jednocześnie zachowując klasę, dbając o własną prywatność i wyróżniając się na tle konkurencji. Pokazuję możliwości, jakie dają nam media społecznościowe. Wskazuję, jak dbać o swój wizerunek zarówno online, jak i offline.

Cenię sobie każde spotkanie z uczestnikami szkolenia, podczas których intensywnie pracujemy, tworzymy plany, strategie, wyznaczamy cele. Ale jeszcze bardziej cieszę się, gdy po szkoleniu widzę jego efekty: obecność firmy online, publikacje w mediach tradycyjnych, czy udział w konferencjach.

WS: Jakie jest Pani motto trenerskie, którym kieruje się Pani w swojej pracy?

JSP: Może nie motto, ale claim, hasło, które jest ze mną od kilku lat i powstało na bazie obserwacji ludzi, z którymi współpracowałam, również trenersko, to „Sprawiam, że dzieją się dobre rzeczy”. Moją domeną jest budowanie wizerunku, zarówno firm, jak i osób prywatnych.

Te działania często wymagają od uczestników moich szkoleń i konsultacji przełamania własnych barier, jeśli chodzi o mówienie o sobie. Ale kiedy to zrobią, naprawdę dzieją się dobre rzeczy - zdobywają nowe zlecenia, kontrakty, są zapraszani na konferencje, piszą o nich media. Lubię obserwować ten efekt!

WS: Trener to zawód, w którym ciągle trzeba się doskonalić. Co Pani robi w tym kierunku?

JSP: Przede wszystkim jestem praktykiem. Szkolę z obecności w mediach społecznościowych, komunikacji marketingowej i budowania wizerunku, ponieważ zajmuję się tym na co dzień. Poza tym, że współpracuję w tym zakresie z firmami, dbam także o własną widoczność w internecie i wiele rozwiązań testuję także na sobie. Marketing, public relations i social media to dziedziny, które wciąż się zmieniają. Dlatego zawsze jestem na bieżąco, obserwuję najlepszych specjalistów z całego świata, biorę udział w konferencjach i spotkaniach online z autorytetami w dziedzinie marketingu i promocji.

WS: Co w pracy trenerskiej jest według Pani najtrudniejsze?

JSP: Trener nie może czuć się źle podczas szkolenia: ani psychicznie, ani fizycznie. I to jest duże obciążenie i odpowiedzialność. Powinniśmy najpierw zadbać o siebie: o odpowiednią dietę, ruch, regenerację. Spotykamy się z różnymi osobami, trafiamy na różne sytuacje – dobrze jest znaleźć sposób, by po szkoleniu odpocząć. Musimy także dbać o naszą kondycję fizyczną. Wiele godzin na sali szkoleniowej, bez możliwości odpoczynku, na pełnej koncentracji wymaga dobrej kondycji.

WS: W swojej ofercie ma Pani szkolenie „Budowanie marki osobistej przedsiębiorcy i eksperta”. Proszę powiedzieć kilka słów o samym szkoleniu oraz o tym, jak bada Pani efektywność swoich szkoleń.

JSP: Zanim rozpocznę szkolenie, przeprowadzam analizę potrzeb uczestnika. Na jej podstawie szkolenie jest „szyte na miarę”: każda firma jest inna, każda ma inne potrzeby. Podczas szkolenia dopasowuję program do aktualnej wiedzy uczestnika. Jeśli trzeba, przeznaczam więcej czasu na trudny moduł. Każdy uczestnik po szkoleniu ma przygotowaną strategię działań, uwzględniającą potencjał, jaki ma firma. Wówczas już od niego zależy, czy będzie ją realizował. Podczas szkolenia na bieżąco monitoruję, czy uczestnik przyswaja nową wiedzę i umiejętności. Chcę być pewna, że wszystko zostało zrozumiane przez uczestnika. A po szkoleniu często sprawdzam, w jakim zakresie elementy, o których mówiliśmy podczas szkolenia, zostały wdrożone (w dobie mediów społecznościowych mogę to szybko sprawdzić ;)). Pamiętajmy jednak, że szkolenia dotyczące mediów społecznościowych, budowania wizerunku czy skutecznej komunikacji, wymagają od uczestników pracy także po opuszczeniu sali szkoleniowej.

WS: A do kogo kierowane są Pani szkolenia?

JSP: Budowanie marki osobistej jest dla każdej osoby, która zdaje sobie sprawę z tego, że to, w jaki sposób jest postrzegana, wpływa na jej pozycję na rynku. To może być właściciel firmy, pracownik, freelancer, ale także np. kobieta, która po macierzyńskim chce wrócić do pracy. Prawdę mówiąc, marka osobista to element, o który powinny dbać wszystkie aktywne osoby.

Często obserwuję osoby, które „chowają się” za logotypem korporacji, w której pracują. I zupełnie nie zdają sobie sprawy z tego, że w pewnym momencie ta korporacja może ich zwolnić; wówczas nie będzie już logotypu. Jeśli nie wyrobili sobie nazwiska, nie nawiązali odpowiednich relacji, nie zadbali o własną widoczność, ta sytuacja może być dla nich bardzo bolesna. Jay-Z powiedział: „I’m not a businessman. I’m a business, man.” W wolnym tłumaczeniu możemy to przełożyć na: Nie jestem biznesmenem. Jestem biznesem.

Jay-Z zdaje sobie sprawę z tego, że najcenniejsze biznesowo, co ma, to własny wizerunek. To on powoduje, że ludzie mu ufają, że kupują jego produkty, chcą z nim współpracować biznesowo.

WS: A jak zacząć proces budowania wizerunku? Co Pani radzi na sam początek?

JSP: Budowanie własnej marki zaczynamy od analizy sytuacji aktualnej. Co już mamy?, co wiemy, co potrafimy? Czy i w jaki sposób jesteśmy widoczni, zarówno w social media, jak i w mediach tradycyjnych? Co mówi o nas Google? Do kogo chcemy dotrzeć? Jaką informację chcemy przekazać? Co jest dla nas ważne? Jakie mamy wartości? Jak brzmi nasza misja i wizja? Dopiero po wykonaniu dokładnej analizy, przechodzimy do dalszych elementów. Ustalamy m.in., kim jest nasza konkurencja, jak wyróżniamy się na jej tle, które kanały komunikacji są dla nas najlepsze, jak możemy je wykorzystać itd.

WS: Prywatnie czym się Pani zajmuje? Jak spędza Pani wolny czas?

JSP: Prywatnie jestem żoną i mamą niemal 4-letniej dziewczynki, więc wolny czas spędzam najczęściej rodzinnie. Zawsze jednak znajduję chociaż trochę czasu dla siebie: czytam, ćwiczę jogę, uprawiam nordic walking. Jestem fanką podcastów, czyli audycji, które możemy odsłuchać na smartfonie, korzystając z jednej z aplikacji podcastowych. Dzięki nim poszerzam swoją wiedzę w wielu dziedzinach i mam możliwość inspirować się działaniami osób z całego świata. Sama także nagrywam podcast Positive Mind Radio o budowaniu marki osobistej, marketingu, organizacji i produktywności.

WS: Jakie są Pani plany na przyszłość?

JSP: Nieodkryte 😉 Simon Sinek napisał bardzo ciekawą książkę „Zacznij od dlaczego”. Udowadnia w niej, że jeśli odkryjemy nasze wewnętrzne „dlaczego” (czyli dlaczego robimy to, co robimy; dlaczego nas to satysfakcjonuje itd.), zawsze będziemy w naszych działaniach spójni. Moje „dlaczego” to ludzie. Lubię ludzi, lubię rozmawiać, jeszcze bardziej lubię słuchać. Wymieniamy się doświadczeniami, spostrzeżeniami, uczymy nawzajem. Oddaję im swoją energię, oni dają mi swoją w zamian. Dlatego cokolwiek będę w przyszłości robiła, zawsze będą w niej ludzie.

WS: Bardzo dziękujemy za rozmowę.

JSP: Również dziękuję i zapraszam na nasze szkolenia z zakresu online marketingu wszystkie firmy, które chcą odświeżyć lub wzmocnić swój wizerunek w internecie.


 

Śledź nas i Udostępniaj w sieci społecznościowej

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

14 + 11 =