,

W ŚWIECIE MERCHANDISINGU: Podążając ścieżką klienta: strefa dekompresji (część 2)

W ŚWIECIE MERCHANDISINGU: Podążając ścieżką klienta: strefa dekompresji (część 2)

W drugiej części artykułu o sklepowej strefie dekompresji zastanowimy się nad konkretnymi elementami jej zagospodarowania (część 1 tutaj) . I choć nie ma złotego Graala, który sprawdzałby się w każdej placówce, to postaramy się pokrótce opisać te, które występują najczęściej. A wszystko dlatego, że nie ma nic gorszego, niż usytuowanie tam dowolnego asortymentu na zasadzie, że „od czegoś trzeba zacząć”. Zdradzimy też kilka tricków, które odpowiednio wyeksponują naszą strefę dekompresji.

Co ustawić w pobliżu strefy dekompresji?

Praktyka pokazuje, że najlepiej sprawdzają się niżej wymienione stoiska.

  • Produkty świeże – owoce i warzywa doskonale prezentują się nie tylko w katalogach, ale i w rzeczywistości. Oczywiście o ile produkty są świeże, efektowne wizualnie, a całość lśni czystością.
  • Pieczywo – stoisko z pieczywem, zwłaszcza w połączeniu z produktami ciastkarskimi, doskonale sprawdza się jako element dobrze nastrajający klienta do zakupów. Nie ma bowiem przyjemniejszego zapachu na początek zakupów niż woń świeżego chleba, razowej bułki czy pysznego ciasta, co z miejsca powoduje, że klient nieco zwalnia kroku. Stoiska piekarnicze zwykle prezentują się też dobrze pod względem wizualnym, co jest kolejnym czynnikiem zwiększającym zaufanie do sklepu.
  • Towary sezonowe – produkty związane ze zbliżającą się porą roku, świętem lub innym ważnym wydarzeniem, często są tymi, po które klient przychodzi w pierwszej kolejności – a co za tym idzie, na które od razu zwróci uwagę. Istnieje też duża szansa, że dokona w takiej strefie emocjonalnego, nieplanowanego zakupu.
  • Prasa – wciąż częstym rozwiązaniem, choć coraz rzadziej stosowanym w obliczu spadku sprzedaży gazet, jest ustawianie stoików z prasą blisko wejścia. Krzykliwe nagłówki wciąż są w stanie przykuć uwagę niejednego odbiorcy.

I na koniec kilka chwytów, które ożywią każdą strefę dekompresji. Po pierwsze trzeba pamiętać o odpowiednim świetle, wyróżniającym asortyment – najlepiej dziennym (często sklepy nie zaklejają w tym celu witryn). Należy zdawać sobie również sprawę z gry kolorów – w celu przyciągnięcia uwagi wskazany jest wyraźny kontrast, o co na przykład na dziale owocowo-warzywnym akurat nietrudno. W strefie dekompresji warto zaangażować również węch klienta (na przykład dzięki pieczywu), a przede wszystkim należy zadbać, aby od progu konsument poczuł się komfortowo – choćby poprzez serdeczne przywitanie sprzedawcy.

Śledź nas i Udostępniaj w sieci społecznościowej

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *