,

Ścieżki komunikacyjne w sklepie – o co w tym chodzi?

Ścieżki komunikacyjne w sklepie – o co w tym chodzi?

Stworzenie „torów” ze sklepowych półek nigdy nie jest dziełem przypadku. Denerwowało Cię kiedykolwiek, że wchodząc do drogerii musiałeś przejść cały sklep, by dostać się do kasy, nawet, jeśli Twój produkt znajdował się tuż przy wejściu? To częsta praktyka. A czy przy okazji tej długiej ścieżki nie wziąłeś jeszcze czegoś ze sklepowej półki?

Właśnie tak projektowane są ścieżki konsumenckie. Mają nakłonić klienta do jak najdłuższego pozostania w sklepie i do kupienia jak największej liczby produktów. Jak zatem wyglądają etapy ich projektowania?

Podążając ścieżkami klienta

Samo projektowanie ścieżek konsumenckich ma za zadanie stworzenie u klienta wrażenia, że to wybiera co kupi, podczas gdy właściwie od samego wejścia do sklepu jest kuszony zupełnie innymi produktami niż te, po które się udał pierwotnie. Dlaczego jest to skuteczne? Trafność tego typu przedsięwzięć wynika przede wszystkim z umiejętności prawidłowego zaprojektowania ścieżek konsumenckich w taki sposób, by spełniały one swoją podstawową rolę, a mianowicie prezentowały odpowiedni asortyment w odpowiednim miejscu. To tylko tyle i aż tyle, bo wymaga pogłębionej znajomości psychologii zakupów.

Przykładowe etapy projektowanych ścieżek

Jak to wygląda w praktyce? Nie bez znaczenia jest chociażby fakt, że produkty pierwszej potrzeby, po które wchodzimy do sklepu najczęściej (np. pieczywo, wędliny, sery, napoje), ustawione są w takim miejscu sklepu, by klient podążając do nich musiał minąć wiele regałów – w tym czasie może sobie przypomnieć o kolejnym zakupie lub kupić coś pod wpływem impulsu. Jeśli już o impulsywnym kupowaniu mowa – tego typu produkty zawsze znajdują się przy kasach, gdzie klient, stojąc w kolejce, ma czas zapoznać się z cukierkami, gumami do żucia czy batonikami. A nuż nabierze na nie ochotę i włoży do koszyka…

Celowe jest również rozmieszczenie produktów komplementarnych wokół tych, które kupowane są najczęściej. Koło pieczywa zawsze są wędliny i nabiał, nieopodal makaronów powinny być przyprawy, a koło słodyczy - alkohole. Takich połączeń jest rzecz jasna więcej – projektując ścieżki konsumenckie warto je wykorzystać i „poprowadzić” klienta po kolejnych pułkach uzupełniających jego zakupy.

Szkolenie szansą na zwiększenie obrotów

Wbrew obiegowej opinii ze szkoleń merchandisingowych mogą korzystać zarówno duże supermarkety, jak i mniejsze sklepy osiedlowe. Wszędzie tam jest możliwość ulepszenia ekspozycji towaru i wytyczenia nowych ścieżek, wszędzie też zachodzi potrzeba szkoleń pracowniczych. W końcu to nasz personel odpowiada za codzienny wygląd tychże ścieżek i to od niego zleży czy klient jednak skusi się pójść wytyczoną przez nas drogą czy jednak pomknie wprost do kasy. O ścieżkach komunikacyjnych pisaliśmy też tutaj.

Śledź nas i Udostępniaj w sieci społecznościowej

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1 × four =