Manager restauracji - co należy do jego zadań? Jak zostać managerem? Paweł Gruba z Hell's Kitchen


Transkrypcja

Cześć, jestem Marcin. Witam na kanale. Warto szkolić? W dzisiejszym odcinku spotykam się z Pawłem Grubą. Witaj Marcinie, Witam Cię serdecznie. Paweł jest ekspertem w dziedzinie gastronomii i w dzisiejszym odcinku opowie nam o roli pracy menadżera restauracji. Ooooo, czyli będzie tak poważnie, Bardzo poważnie. Śmiało można powiedzieć masz ogromne doświadczenie. Tych widzów, którzy nie widzieli poprzednich odcinków zachęcam do obejrzenia. Tam też opowiadaliśmy o roli managera troszeczkę, w której wcielił się Paweł, czyli w programie Hell’s Kitchen. No i z pewnością to był przepraszam.

Cię najbardziej Tak, kierownik sali, menadżer to ma dużo, dużo, dużo więcej. Do roboty, do roboty. A to z.

Czym się zajmuje w takim razie ten menadżer restauracji to dużo, dużo więcej. Siedzi.

No oprócz tego, żeby przyjść do pracy na czas i najlepiej jak jest trzeźwy. Nie no, żartuję oczywiście, ale zajmuje się czym. Siada i donoszą mu jedzenie, testuje i wychodzi. I to wszystko. Piękna sprawa. Tak.

Każdy z widzów, każdy z nas mógłby.

Myślę, że każdy sobie poradzi. Tak, tak, tylko zacznijmy od takich prostszych dań typu bar mleczny. Dopiero później, gdzieś tam idźmy dalej, żeby wyrobić sobie ten smak. No ale tak na poważnie, tak na poważnie to. No to wiesz co to jest? Tak? Menadżer restauracji? Ja pamiętam, że kiedyś spisywałem wszystkie obowiązki i rzeczywiście ten wpis pisałem tak profesjonalnie w Excelu, tak żeby mi się ładnie liczyło, która komórka idzie po kolei. Wyszło coś koło 130. Rzeczywiście rzeczy, które menadżer robi, albo nad którymi powinien panować, bo nie robi to źle powiedziałem. Powinien panować. Nad którymi? Dobry menadżer to jest taki, który zastępuje właściciela w restauracji, czyli.
Tym osobą, która siedzi w restauracji, przychodzi ewentualnie na którą godzinę chce. To jest ten właściciel i on może posmakować, czy jest odpowiednia jakość tych dań i on sobie wychodzi po godzinie ewentualnie. A menadżer restauracji, jeżeli jest bardzo dobry, no to na jego głowie jest całe zarządzanie i dbanie o to, żeby ten biznes po prostu przynosił odpowiednie zyski.

Dokładnie, dokładnie. Kim będziesz? Właścicielem czy menadżerem? A co lepsze wiedziałeś, że manager.

To jest najgorsza rola?

No i zdecydowanie.

Każdy chciałby być właścicielem.

Dużo jest takich miejsc w restauracji, które są trudne, bo myślę, że zmywak jest niesamowicie niesamowitym wyzwaniem, żeby tam pracować. I te talerze, sztućce myć, polerować, wycierać. Dużo jest takich elementów, które powodują dyskomfort w pracy. Menadżer jest wyzwaniem. Jest mało menadżerów w ogóle na rynku. Jest to trudny zawód, bo zawód, który mocno wypala osoby. Bo jeżeli jest manager, który bardzo, bardzo, bardzo chce, a z drugiej strony nie potrafi delegować.

To się wypali. Czyli jedne takie elementy. Elementem ważnym takiego managera restauracji, który chce sobie poradzić. To musi być umiejętność zarządzania, a w tym elemencie zarządzania umiejętność delegowania zadań. Ale jak się patrzy na niektóre programy, to widzimy, że wystarczy krzyknąć i od razu wszyscy biegają i sprzątają. Tak to wygląda.
Speaker2: Tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak, tak Jak teraz krzyknie na milenialsów czy na Pokolenie Zet, to ono bardzo szybko pokaże ci, gdzie jest twoje miejsce.

Tak więc odpowiednia nie tylko delegować, ale pewnie motywować, odpowiednio umieć rozmawiać. I tu mamy kompetencje menadżerskie, które z pewnością ten menadżer restauracji powinien posiadać. Nie tylko wiedzieć w ogóle jak funkcjonuje restauracja, bo zakładam, że ten menadżer restauracji musi to wiedzieć. Musi mieć kompetencje, te społeczne umiejętności motywowania, delegowania zadań i co tam jeszcze.

Kompetencje są bardzo ważne. I jednocześnie to pokolenie teraz te młode, które wchodzi do pracy, to jest pokolenie, które słucha tylko swojego szefa, jeżeli widzi, że jest mądrzejsze od nich. Jeżeli jest ktoś, kto wydaje im polecenia, którzy oni uważają, że on nie do końca jest kompetentny w tym co robi, to szybko się nudzą i tą pracę zmieniają. Ta osoba rzeczywiście z jednej strony te stalowe nerwy, żeby potrafić wytłumaczyć w odpowiedni sposób, najlepiej dzięki nowoczesnej technologii, bo tak też młody człowiek spędza swój czas. A dwa to jest taka osoba, która ma niesamowitą wiedzę, która zna odpowiedzi na większości pytań. Dobry menadżer to jest taki menadżer, który poświęca bardzo dużo czasu swojemu zespołowi, który nie tylko jest w kwestiach biznesowych zaangażowany, ale też trochę gdzieś tam w życiu prywatnym wie, co się dzieje i dopytuje o pewne rzeczy, które które? Które de facto czasami w czasach odległych, jakby to nie miał takiego znaczenia. Teraz trochę bardziej wchodzimy w to życie prywatne, żeby zaprzyjaźnić się, zaprzyjaźnić się. Oczywiście do pewnego poziomu. Nie mówię o tym, żeby pójść na piwo z pracownikami i tam siedzieć razem z nimi do końca, tylko po prostu, żeby wiedzieć trochę więcej, co się u nich dzieje. I taki menadżer. Ja pamiętam taką różnicę bardzo dużą, która u mnie wprowadziła w zarządzaniu, to było to, że wprowadziłem takie codzienne odprawy, codzienne odprawy, gdzie rozmawialiśmy o wielu, wielu różnych rzeczach, które są ważne, jeżeli chodzi o bardzo dobre funkcjonowanie restauracji, gdzie robiliśmy scenki, gdzie ja patrzyłem, czy oni odpowiednio są ubrani, wyprasowane, czy pachną, czy oni w sensie wiesz, tak trochę symbolicznie.
Speaker2: Wystarczy, że ktoś przeszedł, czuje fajkę, to od razu to trzeba jakoś zneutralizować. Czy widzę, że ktoś nie ma uśmiechu, to od razu idziemy w stronę taką, że słuchaj, to co w domu, to w domu jednak tutaj i musisz się uśmiechać i na spacer wróć. Ale chcę Cię widzieć z uśmiechem, bo to jest ten uśmiech, który ktoś musi dostać, choćby nie wiem co. Gość musi na dzień dobry dostać uśmiech w restauracji. No i ta odprawa. U mnie rzeczywiście ona była taka codzienna, gdzie skupialiśmy się na tym, co sprzedawać i jak sprzedawać, oprócz tego, co powiedziałem. Z jednej strony też, jeżeli przychodzili goście z zagranicy, to język angielski i język niemiecki, to musiało wejść w grę na tych scenkach też, żeby czuli się komfortowo. Z jednej strony jakieś takie dzienne konkursy strasznie lubi ta młoda młodzież. Młoda w sensie tak młoda młodzież bardzo lubi konkursy takie dzienne, żeby mi coś tam rzucać. A kto najwięcej sprzeda tego, to coś tam. Albo sprzedaj minimum tyle i coś dzięki temu dostaniesz. Czyli takie motywowanie ich codzienne, żeby oni czuli pasję, radość, żeby bawili się po prostu, żeby się bawili w restauracji, ale w odpowiedni sposób, w odpowiednich ramach, żeby ich trzymać mimo wszystko w tych ramach, żeby oni dobrze wiedzieli i na koniec ich ocenić. Bardzo ważne. Młody człowiek musi być oceniany, musi wiedzieć, czy poszło dobrze, czy gdzieś tam ewentualnie widzimy jakieś możliwość.

Rozwoju, żeby dostał tak? Co jest fajnego, a jaki element ewentualnie tak mógłby poprawić w kolejnym dniu? Tak lepiej mu szło. Oczywiście dajemy informację zwrotną. Rozumiem po to, żeby jego efekty pracy i też jego satysfakcja z pracy po prostu była większa. To też trzeba uświadomić tym młodym osobom, po co się to robi, jaki jest to cel.
Speaker2: To jest bardzo ważne. To, co powiedziałeś i też możemy zapytać się dodatkowo jeszcze, jak on się czuje w pewnych kwestiach, które gdzieś tam były. Jak czuje się w sytuacjach kryzysowych? Młody człowiek często nie radzi sobie z sytuacjami kryzysowymi.

I tutaj menadżer restauracji jest takim psychologiem, do którego się idzie. I wtedy jest ta terapia. Tak.

Nie, ja się śmieję, że tak, że to pokolenie, które przychodzi teraz, które bardzo często w wieku 16 lat już zaliczyło psychiatrę, niestety. Bo żyjemy w takich, a nie innych czasach, kiedy Facebook ma prawie każdy. Gdzie się porównujemy? Niepotrzebnie. Nie potrafimy budować własnej wartości. I często jest tak, że młody człowiek dodaje gdzieś tam fotę np. do Facebooka i normalnie ma 100 like’ów, a teraz nagle dodał ma tych lajków 15. I co robi? Zdejmuje to zdjęcie, bo coś jest nie tak. Jest taka silna potrzeba akceptacji z zewnątrz. Nie, sam czuje się ze sobą dobrze, tylko z zewnątrz. Jak są fajne bodźce, to wtedy ja dopiero czuję się, czuję się z tym komfortowo. I to jest takie bardzo duże zagrożenie w dzisiejszym świecie. Wracamy do Twojego pytania. Niestety menadżer oprócz tego, że kiedyś był takim kolegą, taką trochę mamą, ojcem, babcią, która poklepie i powie well Dan, to teraz musi troszeczkę tej psychologii liznąć, żeby potrafić doradzić w różnych kwestiach i na pewno w tych kryzysowych sytuacjach. Bo w młodym człowieku jak dostanie chłostę publiczną typu np. na jakimś Googlu, TripAdvisor czy na Facebooku zostanie wymieniony z imienia, no to zna takie przypadki, że gdzieś tam wyciągałem opinie właśnie takie negatywne i tam młody człowiek był wspomniany z imienia. Jak patrzy na tę osobę, która siedzi na szkoleniu i ona czytam te opinie i ona się robi blada i w pewnym momencie zaczyna się ta część. Patrzy na nią Chcesz tą opinie przeanalizować? Ona wstaje, biegnie, wychodzi na chwilę zapłakana, nie jest w stanie. Siedzi to w tych młodych ludziach, więc trzeba to jak najszybciej przepracować.
I od tego jest menadżer między innymi. Czyli między innymi musi skończyć psychologię.

Trochę tak.

Trochę tak, ale jakieś elementy musi być. Czyli jednym słowem zarządzanie. I tu dokładamy taki jeden pewnie element dodatkowy, czyli zarządzanie. Takie międzypokoleniowe też. Czyli nie tylko zarządzam pracownikami i potrafię jak z nimi rozmawiać, delegować zadania, motywować, wyznaczać też cele. Bo o tym też powiedziałeś, żeby wyznaczać cele codzienne, żeby to czuli. Dzięki temu też tą motywację z pewnością też. Jak mówiłeś o tych odprawach. To jest kolejny element szkolić, czyli pokazywać albo ćwiczyć wspólnie, jak to powinno wyglądać, Tak, żeby na sali wyglądało to z pewnością perfekcyjnie. I to jest ten element roli menadżera. Te zarządzanie, ale też zarządzanie międzypokoleniowe, czyli być może te grupy, które mamy w restauracjach. Może kucharze to są bardziej doświadczeni, może niektórzy są starsi, a na sali mamy osoby młodsze. To też troszeczkę, być może innymi sposobami czy też innym językiem musimy z nimi rozmawiać. Gdzie ty się tego wszystkiego nauczyłeś? Tyle wiesz, taki młody człowiek.
Jesteśmy w podobnym wieku do ciebie i też do wartości. Miałeś doświadczenie, doświadczenie. Ja myślę, że w ogóle taki moment, kiedy się jeździ po Polsce i człowiek szkoli, rozmawia z tymi pracownikami, bo rzeczywiście ostatnio takie jedno szkolenie tam poprosiłem w pewnym momencie, żeby każdy jeden ze mną porozmawiał po te 50 minut i miałem 20 rozmów indywidualnych, bo był duży konflikt w zespole i chciałem go wybadać, gdzie on ma swoje miejsce. I często to tak, jak się mówi o tej głowie, tej ryby, więc jakby wiadomo było wiemy do czego to prowadzi najczęściej. No i wtedy taka gorzka pigułka, nie taka rozmowa w cztery oczy z właścicielem, że albo to i to zmienisz, albo daj mi osobę, która wejdzie na Twoje miejsce. Zróbmy tutaj takie stanowisko managera nowego czy dwóch menadżerów zmianowym po 15 dni w miesiącu, po to, żebyś Ty nadal był tym kumplem w pracy, a jednocześnie żeby oni wymagali i byli konsekwentni w tym co robią. To są takie czasami trudne rozmowy, które muszę przeprowadzić, ale na pewno nie chcę wyjść ze szkolenia na takiej zasadzie, że sobie pogadałem, pogadałem, zrobiłem swoje, program zrealizowany, ale oni wracają później do tych swoich starych przyzwyczajeń i to nie działa. Nie chcę, żeby za tym poszedł efekt rzeczywiście taki wymierny i żeby to miało przełożenie później na jakość.

To tutaj dodałeś pewnie element, który może interesować też naszych widzów. Czyli oczywiście masz doświadczenie w pracy managera restauracji, a poza tym ona zajmuje się szkoleniami i jeździsz do takich restauracji. Jeżeli zauważasz taki problem, to z pewnością jesteś w stanie pomóc właścicielowi znaleźć taką osobę, wyszkolić taką osobę, przeszkolić odpowiednio właśnie managera, managera restauracji czy też pewnie zmianę po to, żeby on wiedział jak funkcjonować ze swoimi pracownikami, jak funkcjonować powinna restauracja, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach kryzysowych.
Sytuacje kryzysowe to jest jeden z elementów, na który bardzo mocno naciskam podczas szkoleń. I to są przeróżne sytuacje kryzysowe, bo możemy podzielić na dwie grupy z winy gościa, z winy restauracji i tak bardzo globalnie jeżeli chodzi o gastronomię. No ale jakby celem tego jest nauczyć schematu. Czyli coś takiego, że oni spotkają się w sytuacji w sklepie, gdzieś na mieście czy w życiu rodzinnym. Żeby oni byli w stanie zastosować ten schemat po to, żeby sobie poradzić z tymi emocjami, które być może w sobie budują, albo ktoś z zewnątrz próbuje na nich narzucić ten swój hejt, czy ten swój jad już tryska? Tutaj ten gość tym jadem na tego biednego człowieka. I teraz co on ma powiedzieć, żeby uspokoić tego człowieka i sprowadzić na dół?

To jest też często rola managera restauracji albo managera zmianę, bo osoby które obsługują czy tam kucharz, jeżeli popełnia błędy, tak? No to oczywiście błędy się zdarzają. To jest tutaj, to jest normalne. Natomiast manager pewnie jego rolą jest to, żeby umieć porozmawiać, czy te aspekty psychologiczne w rozmowie z gościem.

Tak, tak, tak, ale pamiętaj, że na froncie jest kelner i felerny czy czasami gość nie gość, tylko czasami kucharz w restauracji sushi. Więc ten pierwszy takie baty obrywa kelner, więc on musi mieć tą umiejętność chociaż uspokojenia gościa. On zawsze może powiedzieć, że jego kompetencje się skończyły i zaraz podejdzie do państwa manager żeby to wyjaśnić. Wszystko. Ale on w tych pierwszych słowach musi tak potoczyć rozmowę, żeby tego gościa uspokoić i żeby on przestał myśleć tym mózgiem pierwotnym, tylko zaczął po prostu odpowiednio zejść na tory, gdzie te argumenty mają siłę, a nie tylko emocje zawładnęły jego ciałem i on próbuje tutaj się wyładować.
Ale co powiedziałaś? Jeżeli menadżer dobrze dba o swoich pracowników i w tym momencie szkoli to, co zresztą powiedziałeś, można to zrobić na porannych czy na wcześniejszych odprawach, to takie sytuacje pewnie można wywołać i je przećwiczyć. I wtedy te emocje, które mogą pojawić się u kelnera, będą mniejsze, bo to nie będzie nowa sytuacja, ale podobne sytuacje można wywoływać podczas różnego rodzaju scenek. One nie będą identyczne, te sytuacje, ale podobne. I też ten kelner być może po dłuższym nawet szkoleniu, ale będzie sobie świetnie radził i na tle tego menadżera nie będzie wywalał, bo chyba o to chodzi, O to chodzi.

Tak, tak, tak. Jeżeli. Jeżeli menadżer nie podchodzi do stolika, to znaczy, że zrobił świetną robotę, albo rekrutował takie osoby, które są kompetentne po prostu, bo już się tego nauczyły, albo zostały nauczone tego w tym miejscu. I to jest bardzo też fajne, że menadżer, tak jak powiedziałeś kiedyś na początku naszej rozmowy, że przychodzi do którejś godziny, no nie? Dobry menadżer to wcale nie musi przychodzić w pewnym momencie, bo już często funkcja menadżera powiązana z funkcją sprzedawcy, tak jak rozmawialiśmy we wcześniejszych odcinkach, jakby te dostawy na zewnątrz bardzo mocno się gdzieś tam zaczynają rosnąć w siłę, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby znaleźć kilka firm jako menadżer do współpracy, gdzie lunche będą dostarczane codziennie dla pracowników. Więc tutaj jak zrobi swoje dobrze swoją robotę i usłyszy takie wewnętrzne well Dan. Do tego widzisz, są kompetentne osoby, to jest ten moment, żeby wejść i pójść czasami też w miasto. Trudne, ale.
No ta rola managera restauracji jest ogromna, bo z jednej strony oczywiście mówiliśmy tylko dużo, skupiliśmy się na zarządzaniu całością restauracji wewnątrz, czyli jak ta restauracja funkcjonuje, czy są świeże tutaj te wszystkie dania, jak obsługuje kelner, ale tak naprawdę tych elementów jest więcej. On jest twarzą tej restauracji. Często może dzięki temu sprzedawać gdzieś te wszystkie produkty dalej czy do firm. Może mieć jakiś swego rodzaju catering? Mogą być różnego rodzaju pomysły i ten manager rozumiem, że też jest między innymi od wymyślania kolejnych elementów sprzedażowych, pomysłów itd. Poza tym musi być zapewniona ciągłość produktów, czyli tu znów menadżer musi o to dbać. W poprzednich odcinkach mówiliśmy o tym, żeby to było rentowne i żeby te ceny były odpowiednie. Znów menadżer z pewnością o to o to dba. No, musi mieć odpowiednich kucharzy w ogóle pracowników i rekrutuje, ale też kontroluje, sprawdza ich pracę i też dania. Czy ten manager to ma mnóstwo na głowie, czy on się w ogóle chyba w pracy te 8 godzin to chyba nie wyrabia.

No ja nie pamiętam takiego takiego poczucia, że wychodzę z restauracji i mówię wszystko zostało zrobione. Jakby nie zawsze to jest tak, że trzeba rzeczywiście postawić tą linię i powiedzieć na dzisiaj jestem bardzo zadowolony ze swojego dnia, to, co mogłem, to zrobiłem, ale na jutro czy na najbliższy miesiąc, czy dwa miesiące już jakby ten zakres kolejnych prac jest bardzo mocno postawiony. I to też to, co powiedziałem, to dzisiaj jest bardzo dobrze zrobione, to trzeba pamiętać o tym, że należy wybierać zgodnie z zasadą paleta to, co jest najważniejsze, nie skupiać się na wszystkim, nie skupiać się na pierdołach. Manager to jest ta osoba, która wie na czym powinna się skupiać. Co jest najbardziej dobre dla tej restauracji czy dla gastronomii. Bo tak jak powiedziałem o tym, mówimy o tym menadżerze restauracji, to rzeczywiście on bardzo często ma wszystko na swojej głowie. I tutaj ta umiejętność delegowania i wybierania. Jest bardzo ważna. Ale z kolei jak mamy takiego managera w restauracji hotelowej, dajmy na to, no to tam już są sprzedawcy. Tam już często magazynier, który pomaga w tym wszystkim. Tam często jest jakiś dział realizacji, który podsuwa pewne rzeczy i tylko trzeba to wydać w odpowiedni sposób. Więc jest prościej. Tam są osoby od rekrutacji, tam są osoby, które posprzątają. Więc wszystko zależy, w którym kierunku chcemy być. W restauracji jesteśmy tacy bardziej globalni. W pracy w hotelu często jesteśmy mocno, mocno zaszufladkowany i w jakiejś takiej wąskim już tutaj dziedzinie. I może lepiej na początek, bo się tego dobrze nauczymy i wtedy możemy kolejne elementy dokładać. No więc. Ale jest totalnie inna praca.
Mnóstwo wyzwań, ale z pewnością są osoby, które chciałyby być takim menadżerem restauracji, bo z jednej strony są osoby, które kochają restaurację, uwielbiają, że kiedy przychodzą goście i uwielbiają te całe życie restauracyjne, to teraz podpowiedz może częściej widzą, którzy są zainteresowani, żeby stać się takim managerem. To co muszą zrobić, od czego zacząć albo jak to powinno wyglądać?

No to jest.

Managera restauracji Dość.

To jest dobre pytanie. Dobre pytanie. Zadałeś bardzo dobre pytanie. Aż nie wiesz co odpowiedzieć. Tak, muszę chwilę się zastanowić jak ja bym osobiście był taką osobą, która chce to bym poszedł do miejsca, gdzie takim dobry menadżer jest.
I wtedy ma dobry wzorzec.

I czerpie dobry wzorzec. Tak bym robił. Ja bardzo często wchodząc w ten biznes zatrudniałem osoby pod sobą, które były lepsze ode mnie w jakiejś dziedzinie.

Nie daj się, że Cię wygrywało.

Raz tak było, natomiast to dobrze się skończyło. Wtedy to była dla mnie jakaś taka życiowa porażka. Natomiast później, jak to analizuję, tak z biegiem lat, to to były bardzo dobre decyzje. Ja rzeczywiście generalnie managerem i mam dwóch menadżerów pod sobą i to była bardzo duża struktura. To tam zawsze ci, te osoby, nawet bezpośrednio pode mną, były lepsze ode mnie w wielu kwestiach. Nie mówię, że w każdej, ale w wielu kwestiach miały większą wiedzę. Ale dzięki temu ja mogłem dużo szybciej się uczyć. I oczywiście tak. I to jest pierwszy element. A później jak już to osoby widzą, że aspirują, że są tymi asystentami managera na przykład, no to jak najbardziej są kursy i szkolenia, które mocno je windują dalej w górę, tak? To ja zawsze mówię, że z takiego szkolenia wyciągnij jedną rzecz, jedną, którą zastosujesz, która będzie konkretna i która wprowadzi taką realną wartość w Twoje przyszłe życie. I to jest dla mnie takie coś, co z takiego szkolenia powinno zostać I są takie szkolenia dostępne na rynku i zdecydowanie trzeba z nich korzystać. U Ciebie też można skorzystać. Można. Można. Czasami jest tak, że czasami jest tak, że rzeczywiście mamy jakieś szkolenie, takie kelnerki menadżerskie i powstają tacy naturalni liderzy, bo np. do mnie mówi właściciel, że on myślał o tej, o tej osobie i wtedy spotykamy się, tworzymy taki zakres obowiązków, dzielimy, pokazujemy, jak to zrobić konkretnie, żeby z jednej strony uwolnić tego właściciela, który zawsze ma coś na głowie. Właściciele zawsze mają coś takiego. Czym więcej deleguje, tym lepiej, bo on i tak zawsze coś znajdzie na te młode osoby, ale trzeba im pokazać jak to robić. Czego konkretnie od nich oczekujemy. Nie na zasadzie, że ty się zajmij tą restauracją całą, całą, całą się zajmij restauracją, tylko konkretnie do twoich obowiązków należy to, to, to, to, to. Oczekuje takiego i takiego, takiego feedbacku w takim i takim czasie. Jeżeli czegoś nie wiesz, albo najpierw pokaże Ci jeszcze jak to zrobić, czy to rozumiesz? Powtórz. Pokaż jak rozumiesz, to wtedy idziemy dalej i zaczyna się wymaganie. Ale nadal ten proces uczenia jest potrzebny cały czas.
Więc jeżeli ktoś chciałby zostać managerem restauracji, to z pewnością doświadczenie to jest klucz. Tak fajnie mieć być w takim miejscu, gdzie możemy to podpatrzeć. Możemy to zobaczyć jak ktoś inny pracuje i bycie z tym managerem na co dzień. Oczywiście kolejnym elementem to jest doświadczenie, szkolenie, żeby móc się po prostu nauczyć tego fachu, a tych elementów, o których jest w roli managera no jest ogrom, więc i doświadczenie i szkolenie z pewnością po jakimś czasie pozwoli na odpowiednie umiejętności, kompetencje do tego, żeby takim super managerem jak Ty zostać.

Dziękuję. Dziękuję bardzo za takiego się i uważam. Ja wciąż się uczę cały czas i chyba każdy się uczy życia.

Tak, tak.

Tak Ty samochodzie ha ha ha.
Lecę samolotem się uczę.

I się kręcę. Ja też Jak lecą to śpiew, nie tylko dźwięk, to takie wpychanie się już nie ma, nie hehehehe.

Nie wchodźmy już w ten temat, ale tak na pewno nauka jest bardzo istotna i. Chodzi o zbudowanie swoich kompetencji również w roli menadżera restauracji. Paweł, dziękuję Tobie za spotkanie i podzielenie się swoją wiedzą. Dziękujemy za obejrzenie tego odcinka i zapraszamy na kolejne. Jak zwykle.

Przyjemność. Dzięki bardzo. Dzięki!

Proponowane szkolenia na temat szkoleń gastronomicznych:

Przeczytaj również:

Transkrypcje

MBTI - czym jest i jak wpływa na budowanie efektywnego zespołu? Szkolenie w Warto Szkolić!

Transkrypcja Cześć, witajcie serdecznie na kanale Warto szkolić. Ja jestem Magda. Zazwyczaj znajduje się po drugiej stronie kamery. Natomiast powoli wychodzę z ukrycia i będę Wam zdradzać i pokazywać jak wyglądają chociażby szkolenia przez nas organizowane. Dzisiaj jest wyjątkowe wydarzenie, ponieważ szkolić się będziemy my, czyli wszyscy pracownicy, cała ekipa firmy. Warto szkolić. Dzisiaj będziemy zgłębiać jak budować zespół, jak współpracować…
dowiedz się więcej
Transkrypcje

Jak radzić sobie z konfliktami w zespole? - Paweł Głowacki dla Warto Szkolić

Transkrypcja Cześć, jestem Marcin. Warto szkolić. Dzisiaj spotykam się z Pawłem. Paweł jest trenerem, coachem, ekspertem w dziedzinie zarządzania i z Pawłem porozmawiam na temat jak radzić sobie z konfliktami w zespole. Jak radzić sobie z konfliktami w zespole. Nie jest to łatwy temat dla menadżera. Pojawia się. Najlepiej najbardziej nieodpowiednim momencie. Czasami nie wiadomo, co z nim zrobić. Najlepiej byłoby go zamieść pod dywan, ale wiadomo, że to nie jest rozwiązanie. Może…
dowiedz się więcej
Transkrypcje

Hell's kitchen - piekielna kuchnia - wywiad z Pawłem Grubą - managerem sali w programie

Transkrypcja Cześć, jestem Marcin. Witajcie na kanale Warto szkolić. Naszym gościem będzie dzisiaj Paweł Gruba. Ogromna przyjemność. Marcinie, witam Cię serdecznie. Dziękuję za zaproszenie. Cześć Paweł. Pawła na pewno możecie poznać. Poznaliście z pewnością w programie Hell’s Kitchen. Jeżeli mamy tutaj osoby, które oglądały ten program to kojarzą Pawła jako menagera, który pojawiał się w każdym odcinku. Ale to oczywiście…
dowiedz się więcej

Cenimy prywatność użytkowników

Używamy plików cookie, aby poprawić jakość przeglądania, wyświetlać reklamy lub treści dostosowane do indywidualnych potrzeb użytkowników oraz analizować ruch na stronie. Kliknięcie przycisku „Akceptuj wszystkie” oznacza zgodę na wykorzystywanie przez nas plików cookie.