Czy Visual Merchandising rządzi światem?

Czy Visual Merchandising rządzi światem?

Zanim odpowiemy na pytanie, czy Visual Merchandising rządzi światem, wyjaśnijmy najpierw, czym właściwie jest Visual Merchandising. Wiedzieliście, że na rynku pracy są już stanowiska specjalistyczne ukierunkowane właśnie na tę dziedzinę?

Visual Merchandising polega na sprzedaży poprzez odpowiednią prezentację produktów. Termin ten wziął się z połączenia łaciny oraz terminów anglojęzycznych: jest to połączenie słów mercari, co oznacza handlować (ang. merchandising) oraz z ang. visual co oznacza wizualny. Z ciekawostek, powiemy Wam, że pierwsza publikacja o Visual Merchandisingu pojawiła się już w 1991 roku w USA, i nadal nie straciła na aktualności („Visual Merchandising A Guide for Small Retailers”, napisana przez trzech autorów: Holly Bastow-Shoop, Dale Zetocha, Gregory Passewitz)!

Typowy przykład visual merchandising to  kolorystyka dobrana w ekspozycji sklepu. Wiadomo, że konkretne kolory wywołują dane odczucia (przykładowo, szary wywołuje przygnębienie, a brązowy to kolor relaksujący i ciepły). Weźmy to pod uwagę w aranżacji naszego sklepu.

 

Visual Merchandising, a marketing sensoryczny

Termin Visual Merchandising powiązany jest silnie z szerszym pojęciem marketingu sensorycznego, który polega na oddziaływaniu na wszystkie zmysły klientów. Ma on za zadanie wywołanie określonych wrażeń u klienta: węchowych, słuchowych, zapachowych, dotykowych i smakowych (gdy sprzedajemy produkty z branży FCMG). Każdy zapewne spotkał się nie raz z takim podejściem – w sklepach produkty są odpowiednio poukładane, gra odpowiednio dobrana muzyka, etc. Nawet w największych sklepach, przechodząc obok działu z pieczywem, jesteście w stanie poczuć wyraźną woń świeżo wypieczonego chleba. I, bynajmniej, nie jest to przypadek.

 

Bez wystawy nie ma sprzedaży

Visual Merchandising to tylko element marketingu sensorycznego, ale to właśnie oddziaływanie na narząd wzroku odgrywa kluczową w sprzedaży. Czy wiedzieliście, że ....  aż 80% naszych wrażeń jest wywoływanych właśnie widokiem, stąd wzięło się tez powiedzenie, że jeden obraz jest wart tysiąca słów.

Kolejny argument: z badań „Visual Merchandising – A Guide for small Retailers NCRCRD” wynika, że klient poświęca od 3 do 8 sekund, by zapoznać się z ekspozycją z wystawy. I wiecie, co?

 

Aż 75% osób, które pierwszy raz wchodzą do danego sklepu, pamięta produkty, które widziały na wystawie!

 

Dlatego też niezależnie od branży, należy pamiętać, aby już przed wejściem zaciekawić klienta naszym asortymentem. Przypominamy też o wcześniej przez nas opisywanej zasadzie lewej strony. Wasi klienci zawsze zaczynają podróż (także tę wzrokową) od lewej strony. Z czego to wynika, wyjaśniliśmy już w tym artykule, o złotych zasadach ekspozycji.  Pamiętajcie więc, aby zawsze „zaczynać” prezentację produktów od lewej strony.

 

Wzmacniajmy efekt Visual Merchandising - oddziałujmy na wszystkie zmysły

Pamiętajcie, że w przypadku Visual Merchandising będziemy grać głównie zmysłem wzroku. Jednak, tak jak wspomnieliśmy, możemy poprzeć to marketingiem sensorycznym, czyli zaangażować także pozostałe zmysły. Oto kilka przykładów:

  • Po pierwsze zmysł powonienia, który w jednych branżach można łatwiej pobudzić a w innych nieco trudniej. Zwróćcie uwagę na wspomniany wcześniej zapach świeżego chleba – czy nie przywołuje on w Was chęci kupna chrupiącego pieczywa? No właśnie. W branży kosmetycznej jest to bardziej subtelny zapach, z kolei w sklepach odzieżowych unosi się tak zwany „zapach nowości”.
  • Słuch stymulujemy odpowiednią muzyką (inną w sklepie z płytami rockowymi, inną w księgarni). Jednak, robiąc zakupy, zwróćcie uwagę, jak w największych sklepach sieciowych jest wybierana muzyka. Nie usłyszycie tam pierwszej lepszej stacji radiowej.
  • W przypadku zmysłu smaku zapewne większość z Was stwierdzi, że jest on pobudzany wyłącznie w branży FCMG poprzez degustacje danych produktów. Jednak zmysł smaku jest pobudzany również przez wzrok (nie raz zapewne „ciekła wam ślinka” na widok czegoś ... :)). Wracamy więc znów do wzroku, czyli istoty Visual Merchandisingu.

Szeroko temat narzędzi marketingu sensorycznego omówiliśmy w artykule „W świecie Merchandisingu. Marketing sensoryczny - wsparcie dla merchandisingu". Zachęcamy do zapoznania się z nim.

 

Visual Merchandising rządzi światem!

Zdecydowanie już teraz Visual Merchandising rządzi światem – to pojęcie odnosi się do sprzedaży wszystkich produktów. Kwestia opracowania odpowiednich strategii sprzedażowych, które pomogą wykorzystać potencjał wszystkich zależności, które obejmuje to pojęcie. Weźmy także pod uwagę badania (Visual Merchandising – A Guide for small Retailers NCRCRD):

Aż 48% konsumentów dokonało jednego bądź więcej zakupów impulsywnie. Oddziałując odpowiednio na zmysły konsumentów, doświadczony marketer jest w stanie „wykreować” rzeczony impuls i przyczynić się do wzrostu sprzedaży.

 

Dla przedsiębiorców zajmujących się handlem detalicznym też mamy dobrą wiadomość:

Aż 64,8% konsumentów podejmuje decyzje zakupowe już w sklepie

 

Ma to jasne przełożenie na rzeczywistość. Posługując się swoimi własnymi doświadczeniami, zastanówcie się, ile razy idąc do sklepu nawet z jasno sprecyzowaną listą zakupów, zdarzyło Wam się zakupić nadprogramowe produkty? Teraz, jako przedsiębiorcy, spójrzcie na to z drugiej strony – statystyki stoją po waszej stronie, jednak to wy jesteście odpowiedzialni za ustawienie odpowiedniego produktu „pod nos" klienta, i oddziałując na jego zmysły nakłonić go do zakupu.

 

Visual Merchandising rządzi światem, więc ...

... jeżeli tylko zdecydujecie się posiąść i wykorzystać zawartą w nim wiedzę i techniki w praktyce, to właśnie WY i Wasz sklep będzie rządził... zmysłami Waszych klientów.  I zapewni sprzedaż na dobrym, stałym poziomie.

Istnieje szereg narzędzi, które wspomogą działania oparte o Visual Merchandising. Poczynając od  „potykaczy” przed waszym sklepem, dbając o aranżację wnętrz, a na wsparciu komunikacją w Internecie kończąc. Stopień dzisiejszej cyfryzacji jest w stanie aktywnie wspierać Wasze działania sprzedażowe. Mamy do dyspozycji cały Internet. Warto wspomnieć, że nie trzeba być biznesem e-commerce, aby użyć reklamy w Digitalu, która zadziała na Waszą korzyść i pomoże wzbudzić omawiany wcześniej impuls.W dzisiejszych czasach nawet małym nakładem finansowym można dotrzeć do potencjalnych klientów, stosując np. informację o zniżce, która wyświetli się na telefonie osób przechodzących obok lokalnej piekarni, czy zakładu fryzjerskiego.

 

Jako przedsiębiorcy, najcenniejsze, w co powinniście inwestować, to właśnie wiedza o możliwych ścieżkach dotarcia do konsumentów.  Zapraszamy Was do udziału w naszych szkoleniach z zakresu Visual Merchandising i tych bardziej ogólnych (sprzedaż, promocja).

Śledź nas i Udostępniaj w sieci społecznościowej

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

15 − 15 =